Jak dodać czujnik w stravie?

Nie da się!

Poważnie… Okazało się, że Strava postanowiła wywalić ze swojej aplikacji na telefony obsługę czujników łączących się po ANT+ czy bluetooth. Zrobili to jak zawsze z myślą o userach 😉

Okazało się, że obsługa czujników bezprzewodowych naraża aplikację na niestabilne działanie więc – postanowiono wraz z aktualizacją zrezygnować z ich obsługi. Osoby które chcą korzystać z czujników bezprzewodowych proszone są o rejestrację trasy za pomocą aplikacji wahoo a następnie eksportować dane do Stravy.

Na chwilę obecną Strava obsługuje na telefonach to chyba tylko GPS – a ten jak zwykle nie jest zbyt dokładny – często jadąc lasem mam prędkości typu 20 km/h i nagle 4 km/h a wierzcie cisnę w korbę tak samo! Ktoś powie – no GPS… tak już ma. Nie raz wyprowadził kogoś w pole 😉

Tak – każdy kto śmiga na rowerze i dane typu prędkość – są dla niego istotne zwykle ma je z czujnika na kole (w 99% bezprzewodowe) a nie GPS.

Zatem – czy jest sens z korzystania z aplikacji Strava na telefon? Dla mnie nie. Czy olać Strave i szukać innego miejsca gdzie można się chwalić swoimi wynikami? Też nie. Nie można zapominać, że Strava to również społeczność, oraz ciekawe funkcje które popychają nas do jakiejś tam rywalizacji nawet lokalnie. Czy to jakieś wyzwanie, czy osiągnięcie. Niby takie endomondo ale jakoś mi bliżej do stravy 🙂

Sprawdziłem Wahoo i wygląda bardzo przyjaźnie i intuicyjnie. Potrafi wyszukać czujniki bluetooth oraz ant+. Kiedy wybieram się na przejażdżkę bez problemu rozpoznaje rower na którym będę się poruszał oraz automatycznie podłącza czujniki które są na nim zainstalowane. W czeskiej Stravie najlepiej było się oddalić od innych czujników i poczekać aż właściwe się sparują. Teraz tylko wybieram rodzaj aktywności – tower górski lub szosowy i podpinają się czujniki przypisane

Witaj w Nowym Sączu

Witamy w Nowym Sączu. Co tu się za wiele rozpisywać. W chwili kiedy powstaje ten blog – wiadukt na zielonej ciągle w remoncie, przez sądecki rynek nie da się praktycznie przejechać już słychać o zamknięciu sporego skrzyżowania na cały rok. Na każdym rogu spoglądają  zupełnie mi nie znane mordki na plakatach informujących o kandydatach ich programach i… 

Nie ma opcji, o tym pisać nie będę! Po co się wściekać na korki, objazdy, przejazdy inwestycje które mają usprawnić beznadziejną infrastrukturę drogową miasta? Narzekać to sobie może każdy a nie każdy znajdzie powód, żeby nie narzekać 😉

Nie będzie jednostajnej treści – ten blog to będzie raczej taki śmietnik w którym pewnie bardzo ciężko będzie wyszukać jakieś informacje a jak się jakieś znajdzie to trzeba pamiętać o tym, że raczej wszystko co opisuję to są moje prywatne odczucia. 

Zapraszam do czytania – można zostawić komentarz.